| start | drużyna | treningi | multimedia | media | mecze | kibice | plfa | kontakt | sponsorzy | Sklep |
|
|
![]() [2010-11-09] Juniorski debiut!
30 października w Krakowie, swój pierwszy mecz w historii rozegrali juniorzy Sioux Kraków Tigers. Ich rywalami była drużyna złożona z zawodników Warsaw Eagles, Białystok Lowlanders i… Kraków Tigers. Spotkanie zakończyło się skromnym zwycięstwem gości 12:6. Nie wynik był tu jednak najważniejszy.
Stadion RzKS Juvenia, który od lat gości pierwszą drużynę Sioux Kraków Tigers, przywitał nas w sobotnie przedpołudnie piękną, słoneczną aurą. Lepszy warunków do rozegrania pierwszego, historycznego meczu juniorów, nie można było sobie wymarzyć. Do Krakowa przyjechać miała drużyna juniorów Warsaw Eagles, wspierana przez Devils Wrocław. W wyniku pewnych komplikacji, dzień przed meczem rywale zrezygnowali z przyjazdu, wobec czego rozegranie spotkania stanęło pod wielkim znakiem zapytania. Na szczęście, więcej determinacji od swoich trenerów wykazali sami zawodnicy, którzy na wlasną rękę postanowili stawić się w grodzie Kraka. Nieliczny skład gości tworzyli: .Marcin Jodłowski (WE). Artur Górski(WE), Filip Paradowski(WE). Paweł Onofryjuk (Lowlanders), Bartosz Borowik (Lowlanders) i dwóch seniorów Sioux Kraków Tigers: Sebastian Szarek i Tadeusz Janczykowski. Gospodarze mieli, co oczywiste, szerszą kadrę, w skład której weszli: Wiktor Hudyka, Jarek Baran, Konrad Ciżek, Jakub Spałek, Mateusz Kucmierz, Marek Górecki, Bartek Mąkosa, Patryk Bolek, Konrad Walas, Robert Podsiadło, Mateusz Stoch, Mateusz Żmuda i Grzegorz Witek. Trenerem „Młodych Tygrysów” jest, jeden z najbardziej doświadczonych zawodników Sioux Kraków Tigers, Piotr Jarocki. W związku z mniejszą ilością zawodników, nie było możliwe rozegranie meczu „po 11”. Zasady rozgrywki były więc proste: ‘4 kwarty po 10 minut, bez zatrzymywania czasu, gramy 7 na 7’. Pozostałe reguły, niczym nie różniły się od tych według których gra się w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego. Ich przestrzegania pilnowali trener Albert Hesskew i Zygmunt Łodziński (zawodnik i trener liniowych Sioux Kraków Tigers). Coin Toss. W wyniku losowania, pierwsi piłkę otrzymali gospodarze. Goście stanęli przed szansą odbioru wykopu. Odbierający, został szybko powstrzymany przez defensorów Tigers. Przed szansą stanęła warszawsko-białostocka ofensywa, kierowana przez Artura Górskiego (WE). Goście, grający pierwszy raz w takim zestawieniu, zaskoczyli celnymi podaniami i „ciężkimi” biegami. Defensywa krakowian nie pozostawała dłużna. Raz po raz zatrzymywała rywali. Niestety młodym Tygrysom zabrakło koncentracji. Błąd liniowych, bezlitośnie wykorzystał Górski, który blisko 30 jardowym biegiem, otworzył wynik spotkania. Przez długi okres, pierwszej i drugiej kwarty, mogliśmy oglądać popisy formacji defensywnych obu zespołów. Gospodarze, którzy zdecydowali się głównie na grę biegową, nie potrafili znaleźć sposobu na dotarcie do strefy przyłożeń gości. Odwdzięczali się za to bardzo dobrą grą w obronie. Na wyróżnienie zasługują zwłaszcza Jakub Spałek, Konrad Ciżek i Mateusz Żmuda, którzy nie pozwalali ofensywie Górskiego, na wiele. Niestety, po raz kolejny, jeden błąd zaważył o tym, że wynik spotkania niespodziewanie podwyższył się do 0:12. Dobre podanie rozgrywającego gości wykończył Marcin Jodłowski, pewnie łapiąc piłkę w endzone gospodarzy. Była to jedna z ostatnich akcji pierwszej odsłony spotkania. Odmiana Na drugą połowę, krakowianie wyszli zdecydowanie bardziej pewni siebie i jeszcze bardziej zmobilizowani. Twardo grającą defensywę, wreszcie zaczęła uzupełniać formacja ataku. Dobre akcje biegowe Kuby Spałka i Konrada Ciżka, pozwoliły gospodarzom przesunąć piłkę bliżej strefy przyłożeń gości i uśpić ich czujną defensywę. Moment niezdecydowania wykorzystał Wiktor Hudyka, który pomimo presji liniowych zdołał rzucić celne, dalekie podanie, wprost w ręce Kuby Spałka. Ten ostatni, pokonał ponad pół boiska i nieatakowany przez nikogo zdobył historyczne, pierwsze punkty dla Tygrysów. Próbę podwyższenia zablokowali goście. Na tablicy wyników widniał więc wynik 6:12. Pomimo usilnych starań ofensywy krakowian, były to ostatnie punkty w meczu. Niejednokrotnie popisywała się formacja defensywna Tigers, kilkukrotnie zatrzymując gości tuż przed strefą przyłożeń. Zwycięstwo! Na boisku zwyciężyli goście, poza nim zwycięzcami są wszyscy uczestnicy sobotniego spotkania. Począwszy od organizatorów, sędziów, trenerów, kibiców (którzy licznie stawili się na trybunach), a kończąc na zawodnikach. Wszystkie te osoby wykazały się ogromną determinacją i zaangażowaniem, by spotkanie mogło się odbyć. Wszystkie te osoby poczyniły wielki krok w kierunku rozwoju rozgrywek futbolu amerykańskiego na szczeblu juniorskim. To wszystko stwarza nam nadzieje, na to iż w niedalekiej przyszłości na polskich boiskach, w miejsce futbolowych samouków, ujrzymy zawodników wytrenowanych „od małego”. Tego sobie i Wam życzymy. Starsze aktualności
|
![]() ![]() ![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
