| start | drużyna | treningi | multimedia | media | mecze | kibice | plfa | kontakt | sponsorzy | Sklep |
|
|
![]() [2007-05-03] Nie podłamali się!
Przegrywając przed sezonem 58-0 a w lidze 50-6 gracze zespołu Kraków Tigers ani myślą o zamartwianiu się przed nadchodzącym rewanżem z AZS Silesią Miners. Wręcz przeciwnie – zapewniają, że będą walczyć. Górnicy natomiast nie dopuszczają możliwości oddania tego meczu – już zaczynają zbierać punkty na play-offy. Nikt nie ustąpi…
Gdyby nie urodzinowe przyłożenie Mieszko Łabuza w pierwszym meczu jego drużyny w Polskiej Lidze Futbolu Amerykańskiego to Kraków Tigers miałoby nadal czyste konto. To pewien postęp, jeśli porównać wynik meczu sprzed sezonu. Może ten prezent od losu dla obchodzącego akurat w dzień meczu 19 urodziny Mieszka Łabuza był pierwszym krokiem na drodze do pokonania zmory Tygrysów? Być może w nadchodzącym rewanżu zobaczymy nowy obraz drużyny z Krakowa. Jedno jest pewne – z AZS Silesia Miners każdy powinien się liczyć. Prezentują się w tym sezonie dobrze, mają długą ławkę zawodników i są świetnie przygotowani. Nie kryją się z myślami o awansie: - Jeśli chcemy wejść do play-offs, to nie możemy sobie teraz pozwolić na wpadkę. Zwłaszcza, że czekają nas potem jeszcze trzy trudne mecze: z mistrzami, wicemistrzami i Devilsami, którzy już pokazali, że są mocną drużyną. Dlatego nie ma mowy o lekceważeniu przeciwnika, zwłaszcza, że po stracie dużej ilości punktów w pierwszym meczu, Tigers mają teraz nóż na gardle i na pewno będą walczyć ostro – zapowiedział Mateusz Łukaszek ze śląskiego zespołu. Ale ich oponenci nie chcą być już chłopcem do bicia: - Wysoka porażka z zespołem Silesii w pierwszym meczu wcale nas nie podłamała. Pierwsza połowa pokazała, że jesteśmy w stanie nawiązać walkę z silniejszym przeciwnikiem. Wierzymy, że w niedzielnym spotkaniu uda się utrzymać w miarę stabilną formę przez cały mecz. Jesteśmy nastawieni na walkę i nie powinno jej zabraknąć w kolejnym meczu Tigers – obiecał Bartosz Wardęga, rzecznik prasowy drużyny krakowskiej. Jeśli Tygrysy ostrzą sobie pazury na nawiązanie równorzędnej walki to powinni pomyśleć nad poprawieniem skuteczności zdobywania pierwszej próby i szybkością oraz trafnością decyzji swoich rozgrywających. Osłabieniem dla AZS-u może być utrata cornerbacka – Michała Wójcickiego, który złamał nogę i nie prędko wróci do gry. Natomiast w samej grze Górnicy nie musza wiele poprawiać - powinni skupić się nad równym rozegraniem spotkania – w poprzednim meczu pierwsza połowa była wyraźnie słabsza od drugiej. Jednak wydaję mi się, że tym razem nie pójdzie Górnikom tak łatwo… Źródło: www.pzfa.pl Starsze aktualności
|
![]() ![]() ![]() |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
