Aktualności




Przekaż 1% podatku







Więcej informacji




Kalendarz na rok 2012 Kraków Tigers jest już dostępny w sprzedaży
Zapraszamy do działu SKLEP





Dzień 1

Tygodniowy camp szkoleniowy z amerykańskimi trenerami rozpoczęty. Pierwszy dzień dla naszych gości był dniem znaków zapytania. Czy Tygrysy biegną do przodu, czy stoją w miejscu wraz ze swoimi umiejętnościami? Czy serca i umysły są odpowiednio nastawione na futbol amerykański? Połowa ekipy trenerskiej jest nam znana z przygotowań do poprzedniego sezonu, co sprawiło, że atmosfera powitania była cieplejsza, niż się można było spodziewać biorąc pod uwagę, delikatnie mówiąc - niesprzyjającą, aurę. Wszędobylskie błoto nie zdołało pozbawić zapału zawodników chcących udowodnić naszym przyjaciołom zza wielkiej wody, że jesteśmy lepsi jako jednostki i jako całość. Tygrysy z pokorą przyjmowały wskazówki prowadzące do wyeliminowania błędów drobnych, jak również fundametalnych, w nielicznych przypadkach. Po trzech godzinach treningu i krótkiej przerwie, nastąpiło oficjalne spotkanie z Amerykanami. Nowe twarze ekipy z "US and A" przybliżyły nam swoje sylwetki, było dużo śmiechu, dużo pizzy i dużo przepysznego ciasta. Humor dopisywał tym bardziej, że zarówno tygrysy, jak i trenerzy wyrazili swoje zadowolenie z pierwszego treningu kampu. Pod koniec tygodnia ukaże się galeria upamiętniająca ten tydzień.

Dzień 2

Jeszcze pięć minut przed rozpoczęciem treningu śnieg podobny do drobinek styropianu padał jak oszalały. Słońce wyszło kilka minut po porządnej rozgrzewce. Dzisiejszy trening przebiegał w miarę spokojnie. Wiele ćwiczeń i wiele nowych wskazówek. Wszystko będzie procentowało w kolejnych dniach treningów, a w konsekwencji w całym sezonie.

Dzień 3

Okazuje się, że Amerykanie od dziecka wychowujący się w krainie futbolu amerykańskiego, nie dość, że znakomicie rzucają piłką futbolową, w celnym i mocnym rzucaniu śnieżkami też są całkiem nieźli. Czyli dziesięciocentymetrowa warstwa śniegu pokrywająca Błonia podtrzymywała dobre nastroje w czasie treningu. Jeden z trenerów postanowił dziś pokazać naszym Football, więc założył pada i kask jeszcze bardziej integrując się z zawodnikami, na czym drużyna mogła tylko zyskać.

Dzień 4

Dość o pogodzie. Dziś wywiad z QB Sioux Kraków Tigers, Tadeuszem Janczykowskim.
BP: Byłeś na wszystkich "kampowych" treningach do tej pory. Co sądzisz o tym, co zrobili amerykańscy trenerzy przez te cztery dni?
TJ: Na pewno każdy trening z Amerykanami był taki, jak miesiąc naszych treningów. Nauczyli nas na pewno bardzo, bardzo dużo i mam nadzieję, że to będzie potęgować.
BP: To jest Twój drugi tego rodzaju Camp, Trenowałeś z Amerykanami tutaj rok temu. Jaka jest różnica między pierwszym, a obecnym Campem?
TJ: Na pewno w tym roku byliśmy bardziej przygotowani na ich przyjazd. W tamtym roku wyglądało to mniej więcej w ten sam sposób, jeśli chodzi o podział na grupy, typ przeprowadzania treningów. Teraz było to wszystko jednak bardziej ułożone pod nasz zespół, pokazali nam ważne drille, które dają efekty w Stanach. Całość poukładali tak, by dało to nam jak najlepsze efekty.
BP: Jak więc będzie w sobotę?
TJ: Nie biorę pod uwagę innej opcji niż zwycięstwo. I to wysokie.
BP: Ostatnie pytanie. Jak myślisz, ile punktów w każdym meczu w tym sezonie da nam ten tydzień z Amerykanami?
TJ: Na pewno zyskamy na defensywie polepszonej o znakomite rady coach'a Clarck'a, czyli będziemy mieli bardzo mało punktów straconych i to jest pierwsza rzecz. Kolejną jest ofensywa, a tu jest tak, że dużo zależy od szczęścia i taktyki, ale również od tego, czy ktoś ma dobry dzień. Na pewno umiejętności będą większe, ale czy będzie to miało odwzorowanie w punktach, to ciężko powiedzieć. Mam nadzieję, że będzie to około 21 punktów.
BP: Dzięki i do zobaczenia w sobotę!

Dzień 5

Jason Hay, jeden z amerykańskich trenerów po piątkowym treningu poświęcił chwilkę, by porozmawiać o drużynie i o... Wszystko poniżej:)
BP: Jaki jest powód tego, że Pan wrócił do nas po roku?
JH: Ostatnio wspaniale spędziłem tutaj czas, zyskałem tutaj wielu przyjaciół, z którymi przez ten cały rok utrzymywałem kontakt e-mail'owy i chciałem otrzymać kolejną szansę, zrehabilitować się. Nie pomogliśmy Wam wygrać w tamtym roku, chcieliśmy mieć kolejną szansę.
BP: Co Pan myślał o tygrysach po pierwszym dniu campu?
JH: Już po pierwszym dniu zauważyłem różnicę. Przez cały rok pracowaliście nad tym i widać waszą zawziętość i większą siłę. Bardzo duża zmiana w porównaniu z poprzednim rokiem.
BP: A teraz, po pięciu dniach treningów?
JH: Tych pięć dni pomogło, ale to jest postęp zawodników. My nic nie zrobiliśmy, to zawodnicy zasługują na pochwały za ciężką pracę, którą wykonują. Trenerzy nie wygrywają meczów, zawodnicy to robią.
BP: Odnośnie jutra.. Co pan myśli o jutrzejszej grze, jak będzie przebiegała?
JH: Hah... Będzie miażdżąco dla przeciwnika.
BP: Przejdźmy do części prywatnej. Skąd pochodzicie?
JH: Wszyscy przyjechaliśmy z Bryant w Arkansas.
BP: A czym się Pan zajmuje na co dzień?
JH: Uczę algebry i jestem koordynatorem ofensywy drużyny futbolowej w szkole średniej w Bryant.
BP: A co Pan sądzi o Polsce, Polakach...?
JH: Mam takie zdanie, że Polska to kraj, w którym od samego początku wszyscy nas traktują, jakbyśmy byli tu 20 lat, jakbyśmy byli wielką rodziną i to jest pierwsza rzecz, którą zauważyłem
BP: Słyszałem, że wszyscy Panu polecają pierogi. Próbował pan ich?
JH: Niestety jeszcze nie. Przez cały ten czas jesteśmy tak zajęci, że żyjemy tutaj głównie na kanapkach. Wstajemy rano, spotykamy się z całym sztabem trenerskim, planujemy co chcemy robić na treningu, potem trening, różne spotkania i idziemy spać. To są dla nas pracowite wakacje.
BP: Dziękuję bardzo. Mam nadzieję, że widzimy się za rok.
JH: Ja mam nadzieję nawet na wizytę jeszcze w tym roku...


Starsze aktualności

OSTATNI MECZNAJBLIŻSZY MECZ
18 czerwiec 2011, Wrocław

-

Devils Wrocław
VS
Dom-Bud Kraków Tigers

44


0

-
VS

-
-
-

Get Adobe Flash player


Galeria




luty 2012
PnWtŚrCzPtSbNd
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 1 2 3 4