| start | drużyna | treningi | multimedia | media | mecze | plfa | kibice | kontakt |
Witamy na stronie pierwszej w Małopolsce drużyny Futbolu Amerykańskiego
- Kraków Tigers. Zrzeszamy ludzi ambitnych i kreatywnych, ludzi
gotowych poświęcić swój wolny czas by poznać dyscyplinę sportu, która
zawładnęła naszymi umysłami i sercami. Chcemy by Futbol Amerykański na
dobre zagościł w naszym regionie i by zyskał popularność wśród
krakowian. Gorąco zachęcamy do przejrzenia zawartości strony a może w
niedalekiej przyszłości do czynnego uprawiania tego wspaniałego sportu.
[2008-04-06] Miners zdeklasowali Tigers
Pierwsza kwarta to nerwowa gra zarówno gospodarzy jak i gości. Pierwsi piłkę otrzymali zawodnicy z Krakowa. Ofensywa kierowana przez QB Mieszko Łabuza w czterech próbach nie była w stanie przejść 10 jardów i goście zostali zmuszeni do pierwszego w tym meczu punta. Wykop nie udał się gościom i Miners rozpoczęli grę w świetnej pozycji na boisku, na ok. 25. jardzie od strefy końcowej Tigers. Jednak pomimo głośnego dopingu również miejscowi po czterech próbach zostali zatrzymani przez formację defensywną przeciwnika.
Miners zdecydowali się odkopać piłkę i nikt się chyba nie spodziewał, że skończy się to pierwszymi punktami. Błąd odbierającego Tigers Filipa Mościckiego skrzętnie wykorzystali Górnicy, powalając zawodnika z Krakowa w jego strefie końcowej i zdobywając dwa punkty za safety. Kolejne minuty to znów popisy przede wszystkim formacji defensywnych. Padający deszcz nie pozwalał na zbyt wyszukane zagrywki, najczęściej kibice byli więc świadkami gry dołem i efektownych zderzeń linebackerów i running backów. Konsekwentna gra defensywy gospodarzy szybko przyniosła kolejny efekt. Broniący się Miners zdołali zepchnąć gości blisko ich swojego pola punktowego, a w czwartej próbie niezdecydowanie Tygrysów i świetna gra obrony Ślązaków przyniosły im kolejne dwa punkty za safety. po raz drugi skutkowało zdobyciem dwóch punktów. Gospodarze nie zwolnili tempa, walcząc o pierwsze przyłożenie. Udało się jeszcze w pierwszej kwarcie, gdy Krzysztof Czernia po 17-jardowym widowiskowym rzutem do strefy punktowej przebił się przez obronę Tigers. – Byliśmy dobrej myśli i wiary, ciężko trenowaliśmy przez okres przygotowawczy jednak spotkanie wyraźnie się nam nie udało - powiedział po spotkaniu rozgrywający Tygrysów Mieszko Łabuz. Z jego drużyny po pierwszej kwarcie jakby zeszło powietrze – nikt nie spodziewał się, że pierwsze punkty zostaną zdobyte po przedszkolnych wręcz błędach gości. Przybici Tigers całkowicie oddali inicjatywę gospodarzom, a doświadczeni Górnicy nie mogli tego nie wykorzystać. Ozdobą spotkania było przyłożenie Rafała Datki. Zawodnik Miners odebrał punt i wykorzystując znakomite bloki kolegów przebiegł z piłką aż 72 jardy, prosto do strefy punktowej. Dwa kolejne touchdowny dołożył Jakub Grabas – najpierw po przechwycie podania Łabuza, a potem po 4-jardowym biegu. W drugiej połowie murawa boiska w Rudzie Śląskiej nadawałaby się raczej do kąpieli błotnych. Było tak ślisko, że zawodnicy mieli problemy z utrzymaniem się na na nogach, a piłka co chwila wypadała im z rąk. Doszło nawet do tego, że sędziowie, gdy burza niebezpiecznie zbliżała się do stadionu, musieli na 20 minut przerwać spotkanie. Po tej wymuszonej przerwie goście wreszcie zaczęli zdobywać jardy, głównie za sprawą akcji biegowych, w których wyróżnili się Maciej Ginalski i Damian Zych. Jednak podobnie jak w roku ubiegłym brakowało „kropki nad i”, czyli punktów. Te wciąż zdobywali rywale, m.in. po 63-jardowym podaniu Bartłomieja Jaguszewskiego do Krzysztofa Czerni. Mecz ostatecznie zakończył się wysokim zwycięstwem gospodarzy 47:0. – Najsłabsza w tym meczu była nasza formacja ataku. Przy dobrej obronie Miners nie byliśmy w stanie zbliżyć się do ich strefy punktowej na tyle, by zdobyć touchdown. Dlatego przegraliśmy - powiedział rozgrywający krakowian. Ze zdobywcą dwóch przyłożeń Krzysztofem Czernią rozmawia Bartosz Wardęga. Na początku graliście nerwowo, chyba dopiero Twoje przyłożenie wprowadziło spokój w szeregi Miners? Nasza gra w ofensywie była strasznie nierówna - świetne akcje przeplataliśmy głupimi błędami. Defensywa robiła swoją robotę i zwykle po czterech próbach rywali wracaliśmy na boisko. Staraliśmy się grać konsekwentnie, bo wiedzieliśmy, że przyłożenia w końcu przyjdą. Moje dodało nam jeszcze więcej wiary we własne umiejętności, efektem czego był końcowy wynik. Znów będziecie walczyć o tytuł mistrzowski? To nasz cel numer jeden na ten sezon, ciężko nań pracowaliśmy przez całą przerwę zimową. Wiemy także że ten sezon będzie o wiele trudniejszy niż poprzedni, ale wierzymy, że się uda. AZS Silesia Miners – Kraków Tigers 47:0 I kwarta 2-0 przewrócenie rozgrywającego Tigers w polu punktowym 4-0 przewrócenie łapiącego punt (odkopnięcie) w polu punktowym 10-0 przyłożenie Krzysztofa Czerni po 17-jardowej akcji biegowej (nieudane podwyższenie za jeden punkt) II kwarta 17-0 przyłożenie Rafała Datki po 72-jardowej akcji powrotnej po punt (podwyższenie za jeden punkt Marek Stajer) 24-0 przyłożenie Michała Kołka po 27-jardowej akcji powrotnej po przechwyceniu piłki (podwyższenie Marek Stajer) 31-0 przyłożenie po 4-jardowej akcji Jakuba Grabasa (podwyższenie Marek Stajer) III kwarta 33-0 przewrócenie running backa Tigers w polu punktowym IV kwarta 40-0 przyłożenie po 63-jardowym podaniu Bartłomieja Jaguszewskiego do Krzysztofa Czerni (podwyższenie Marek Stajer) 47-0 przyłożenie po 1-jardowej akcji biegowej Grzegorza Sudera (podwyższenie Marek Stajer)
|
![]() ![]() ![]() ![]() |
||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
